Press "Enter" to skip to content

Mieszkańcy dla Sopotu

Dlaczego trzcinowisko jest tak ważne?

Zarezerwowanie 5 milionów złotych w budżecie gminy na przeniesienie ogródków działkowych z ul. Bitwy pod Płowcami jest bardzo wyraźnym sygnałem. Na tereny dolnego tarasu, tuż przy granicy z Gdańskiem, już niedługo wjedzie ciężki sprzęt. Nowe budynki i urządzenie terenu diametralnie odmieni charakter i krajobraz tego fragmentu miasta. Z katalogu sopockich osobliwości przyrodniczych najprawdopodobniej bezpowrotnie zniknie jedyna podmokła łąka o charakterze trzcinowiska.

Swelinia cz. I: „Do ujścia”

Ruszamy zobaczyć co się dzieje nad Swelinią i jak wygląda o tej porze roku. A porę, a właściwie czas spaceru mamy naprawdę wyjątkowy – jest 21.12.2021, najkrótszy dzień w roku, ostatnie chwile kalendarzowej jesieni. Równo o godzinie 17:00 rozpocznie się zima, ale do tego czasu usiądziemy już w domach z kubkami gorącej herbaty. W ostatnich dniach sypnęło mocno śniegiem, więc jary Swelini zaprezentują się nam w białej, zimowej krasie. Nie ma na co czekać, szybko zrobi się ciemno. Idziemy!

Ciche bohaterki

Nie szukają poklasku i w żaden sposób nie afiszują się z tym, co robią. Są tam, gdzie kończą się wydumane pozy, pogoń za pieniędzmi i polityczne podziały, a gdzie zaczyna starość, choroba i samotność. Sopockie opiekunki środowiskowe są tam, gdzie potrzebna jest pomoc – najzwyklejsza ludzka pomoc. Być może, nawet tego nie wiemy a jest gdzieś obok osoba, która korzysta z ich usług.

Spektrum pogardy

Słowa radnej Anny Łukasiak o „trzodzie przynoszącej kasę” i „pińcetplusach” wypowiedziane w odniesieniu do rodzin z dziećmi odwiedzających Sopot, wywołały prawdziwą burzę. W sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy, część internautów opiniowała sprawę w bardzo emocjonalny sposób. Nie powinno to nikogo dziwić: obok takich słów, zwłaszcza gdy wypowiada je osoba pełniąca ważne funkcje publiczne, trudno przejść obojętnie. Sformułowania radnej, jakkolwiek wymowne i bulwersujące, stanowią jednak tylko czubek lodowej góry. Pod nim kryje się zjawisko o wiele większe niż internetowe szusy lokalnej socjety. Są emanacją postaw, które kształtowały się i kwitły w polskim społeczeństwie na przestrzeni kilku ostatnich dekad.

Zmasowany atak na sopockie kasztanowce

Ul. Kasztanowa we wrześniu. Smutny widok

W tym roku sopockie kasztanowce bardzo ucierpiały przez intensywny atak szkodników. Głównym winowajcą jest szrotówek kasztanowcowiaczek – motyl, a właściwie jego larwy, które żerują na liściach i doprowadzają je do brązowienia i przedwczesnego opadania. Choć wiele drzew, jeszcze we wrześniu utrzymuje zieloną koronę, kasztanowce już w sierpniu wyglądały, jakby była końcówka jesieni.

Potok Karlikowski cz. II: „Do ujścia”

Wracamy nad Potok Karlikowski i ponownie jesteśmy w Świemirowie nad Stawem Reja. W dzień spaceru udało się trafić na piękną i słoneczną pogodę. Tym razem, w pozostałą część trasy wzdłuż Potoku Karlikowskiego, udamy się zgodnie z jego nurtem i dotrzemy do jego ujścia do Zatoki Gdańskiej. Na tym odcinku potok jest prawie w całości skanalizowany. O płynącej pod miastem rzeczce przypominać nam będą tylko zbiorniki retencyjne i żeliwne włazy studzienek kanalizacyjnych.

To nie jest plaża, którą znaliśmy (kilka uwag na temat piasku)

Sezon letni Anno Domini 2021 wielkimi krokami dobiega końca. Zapewne już niedługo pojawią się jego podsumowania, dzięki którym dowiemy się, czy będzie można uznać go za udany. Jednakże, opierające się na statystykach i liczbach wnioski nie odpowiedzą na pytanie o to, czy sami turyści, którzy odwiedzili Sopot tego lata, wrócili z urlopów w pełni usatysfakcjonowani. Z opartych na nich konkluzjach nie dowiemy się także jakie wrażenia po lecie mają sami mieszkańcy. Dlatego moje podsumowanie będzie inne. W tym felietonie chciałbym przyjrzeć się sprawie, która dotyczy sopockiej creme de la creme, czyli naszej wspaniałej plaży.