Press "Enter" to skip to content

Mieszkańcy dla Sopotu

Zostawcie w spokoju nasze plaże

Epidemia COVID-19 wywróciła do góry nogami wiele planów i projektów,  ale w Sopocie wszystko zostało po staremu, inwestorzy nadal szykują się do przejęcia pod zabudowę następnych fragmentów plaży. Niczym nie zrażeni wracają właśnie po latach do dalszego zawłaszczania tego co dla mieszkańców najcenniejsze. Możliwości bezpośredniego kontaktu z przyrodą, korzystania z wypoczynku na przestronnych plażach, na które (na razie) nie pada cień wysokich hoteli. 

Sopot betonowy czy zielony

Przestraszeni mieszkańcy cichej i spokojnej dzielnicy Sopot Wyścigi właściwie dopiero na spotkaniu w Sopotece, będącym formą konsultacji w sprawie nowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego, dowiedzieli się ze zdziwieniem jak daleko idące zamiary mają władze miasta w stosunku do ich okolicy.

 

Czy to koniec Sopotu? Takiego jakim go znaliśmy

„Sopot opisują takie epitety, jak: styl, luksus, komfort i elegancja. Chcesz spędzić czas w ekskluzywnych warunkach? Wczasy w Sopocie to coś czego szukasz!”. Tak opisuje nasze miasto jeden z portali turystycznych („vipturystyka.pl”).

Jednak rzeczywistość często odbiega od tej wizji. Taki Sopot to już właściwie tylko legenda i mit. Mieszkańcy wręcz mogliby wyśmiać taki obraz.

Co nam z tego bogactwa?

Okazało się właśnie, że Sopot jest jedną z najbogatszych gmin w Polsce.

Polski Instytut Ekonomiczny zestawił dochody budżetów jednostek samorządu terytorialnego per capita w 2019 roku i nasz kurort znalazł się na 7 miejscu tego rankingu. Fakt bogactwa nie wydaje się jednak aż tak interesujący jak mogłoby się pozornie wydawać jak to, że właściwie nic dla mieszkańców z tego nie wynika. Równie dobrze nasza gmina mogłaby być na 50 miejscu i nie odczulibyśmy prawdopodobnie tego spadku. Dlaczego tak się dzieje?

Czy Sopot jest najlepszym miejscem do życia?

Raport prezydenta o stanie miasta Sopotu otrzymałam jako załącznik do wydawanego przez Urząd Miasta „Przepisu na Sopot” w mojej skrzynce pocztowej. Nie była to lektura interesująca, a raczej nudnawy spis działań w różnych sferach aktywności. Brak było syntetycznej wizji, którą te działania choćby hipotetycznie przybliżałyby do realizacji.

 

Szlaban imienia Jacka Karnowskiego

Od tygodni działkowicze korzystający z ogródków przy ulicy Reja w Sopocie nie mogą spokojnie cieszyć się bzem i innymi wiosennymi kwiatami. Zamiast odpoczywać od stresu spowodowanego pandemią, wyobrażają sobie swój trudny los w sytuacji gdy prezydent Sopotu nie zechce przyjąć od Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych drogi dojazdowej do ich działek, a Lasy, które nie posiadają środków finansowych na dalsze utrzymanie drogi, zagrodzą ją szlabanem. Muszą to zrobić, aby zgodnie z prawem nie ponosić odpowiedzialności za uszkodzenia czy remonty, za które ustawowo odpowiada gmina.

Trzydzieści lat (samorządu) minęło jak jeden dzień…

Od dnia kiedy przeprowadzono pierwsze wybory samorządowe 27 maja 1990 roku mija właśnie 30 lat. W dużym stopniują są to zmarnowane lata dla mieszkańców wielu polskich miast i miasteczek.

Na przykładzie Sopotu widać dlaczego tak się stało.