Press "Enter" to skip to content

Posts published by “Małgorzata Tarasiewicz”

Memoriał sopockich ruchów miejskich i organizacji pozarządowych

Memoriał  sopockich ruchów miejskich i organizacji pozarządowych Działając w trosce o zachowanie walorów kulturowych i przyrodniczych sąsiadującego bezpośrednio z Sopotem gdańskiego Jelitkowa, pragniemy zwrócić uwagę…

Niezwykłe losy Lucyny Wojno – najstarszej więźniarki Auschwitz-Birkenau

Życie 103-letniej sopocianki, Lucyny Wojno, mogłoby zainspirować wielu ludzi filmu do napisania scenariuszy i nakręcenia kilku filmów. Mogłyby to być filmy przygodowe z wieloma zwrotami akcji lub dramaty z II wojną światową w tle. W obu przypadkach widz pozostawałby cały czas w napięciu, śledząc losy kobiety, praktycznie sieroty, która była sanitariuszką w Wojsku Polskim w 1939 r., przeżyła dwa obozy koncentracyjne i pieszo wróciła po wyzwoleniu obozu w Ravensbruck z Niemiec do Polski, gdzie osiedliła się w Sopocie.

Po cichu woda podrożała

Dzisiaj otrzymałam wiadomość o następującej treści: „Dzień dobry, informujemy, iż Saur Neptun Gdańsk SA od 19.02.2021 roku wprowadziło nowe ceny za dostarczanie wody i odprowadzenie ścieków dla Miasta Sopotu. Przekazujemy nowe naliczenia opłat od m-ca kwietnia 2021 roku z aktualną zaliczką po zmianie cen wody. Cena za 1m3 wody i odprowadzenie ścieków wynosi 10,28 zł, poprzednia cena wynosiła 9,85 zł.”

Trwa budowa betonowego placu zabaw w Parku Południowym

Niestety w zabytkowym Parku Południowym na zlecenie Netflixa nadal trwa budowa absurdalnego placu zabaw. Można tylko obawiać się ile jeszcze betonu zostanie tam wylane i jak kiczowate będą postaci Kajko i Kokosza, które staną na postumentach wśród drzew i krzewów parku o barokowym założeniu.

 

Zostawcie w spokoju nasze plaże

Epidemia COVID-19 wywróciła do góry nogami wiele planów i projektów,  ale w Sopocie wszystko zostało po staremu, inwestorzy nadal szykują się do przejęcia pod zabudowę następnych fragmentów plaży. Niczym nie zrażeni wracają właśnie po latach do dalszego zawłaszczania tego co dla mieszkańców najcenniejsze. Możliwości bezpośredniego kontaktu z przyrodą, korzystania z wypoczynku na przestronnych plażach, na które (na razie) nie pada cień wysokich hoteli. 

Pianino na dworcu i gruszki na wierzbie

Ciekawe projekty zaakceptowała w tym roku komisja Rady Miasta zajmująca się weryfikacją pomysłów mieszkańców dotyczących Budżetu Obywatelskiego. Ale też kilka interesujących projektów odrzuciła. Dlatego tu o nich napiszę, gdyż nie pojawią się już one na liście, z której będziemy wkrótce wybierali.

Co po starym Sopocie?

Kiedy wyrzucamy na śmietnik stare drewniane okna, drzwi lub sztukaterię i obkuwamy przedwojenne posadzki, żeby położyć na podłodze kafle z supermarketu, to zabijamy istotę naszego miasta. Sopot dlatego jest wyjątkowy, że nie jest plastikowy i sztampowy lecz stary, zabytkowy, czasem rozpadający się, lecz pełen pamięci o ludziach, którzy tu przed nami mieszkali, ich pomysłach na architekturę i styl życia.

Sopot betonowy czy zielony

Przestraszeni mieszkańcy cichej i spokojnej dzielnicy Sopot Wyścigi właściwie dopiero na spotkaniu w Sopotece, będącym formą konsultacji w sprawie nowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego, dowiedzieli się ze zdziwieniem jak daleko idące zamiary mają władze miasta w stosunku do ich okolicy.

 

Czy to koniec Sopotu? Takiego jakim go znaliśmy

„Sopot opisują takie epitety, jak: styl, luksus, komfort i elegancja. Chcesz spędzić czas w ekskluzywnych warunkach? Wczasy w Sopocie to coś czego szukasz!”. Tak opisuje nasze miasto jeden z portali turystycznych („vipturystyka.pl”).

Jednak rzeczywistość często odbiega od tej wizji. Taki Sopot to już właściwie tylko legenda i mit. Mieszkańcy wręcz mogliby wyśmiać taki obraz.

Co nam z tego bogactwa?

Okazało się właśnie, że Sopot jest jedną z najbogatszych gmin w Polsce.

Polski Instytut Ekonomiczny zestawił dochody budżetów jednostek samorządu terytorialnego per capita w 2019 roku i nasz kurort znalazł się na 7 miejscu tego rankingu. Fakt bogactwa nie wydaje się jednak aż tak interesujący jak mogłoby się pozornie wydawać jak to, że właściwie nic dla mieszkańców z tego nie wynika. Równie dobrze nasza gmina mogłaby być na 50 miejscu i nie odczulibyśmy prawdopodobnie tego spadku. Dlaczego tak się dzieje?