Press "Enter" to skip to content

Mieszkańcy dla Sopotu

Ostatnia taka dolina

Dolina Świemirowska pozostaje ostatnią niezabudowaną doliną w Sopocie. Obecnie zdecydowaną większość jej obszaru zajmują ogrody działkowe. Sopocianie realizują w nich swoje ogrodnicze pasje a także odnajdują ciszę, spokój i wytchnienie od codziennych problemów. Otoczona lasami Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego dolina, prezentuje bardzo wartościowe walory przyrodnicze. Jej dnem płynie nieskanalizowany odcinek Potoku Karlikowskiego, z obu stron otaczają ją morenowe wzgórza, tuż obok znajduje się jedyny sopocki rezerwat przyrody. W ostatnich miesiącach zaczęła się tam jednak budowa kolejnego osiedla dewelopera Invest Komfort a lada chwila wystartuje budowa drugiego, realizowanego przez firmę AB Inwestor Andrzej Boczek.

Wakacyjna samochodoza uzdrowiskowa

Niedziela 11 lipca 2021 roku była dniem, w którym sopocki pejzaż całkowicie zdominował jeden element – samochody. Ulice Grunwaldzka i Powstańców Warszawy, ale również mniejsze, boczne uliczki dolnego tarasu, przez kilka godzin intensywnie się korkowały. Kierowcy bezskutecznie poszukiwali miejsc do zaparkowania w ścisłym centrum, tych jednak ewidentnie w dniu wczorajszym brakowało. Wiele aut stanęło w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Kurort wypełniły hałas i spaliny, było ciasno, nerwowo i chaotycznie. W związku z tym warto zadać pytanie: czy tak będzie przez całe lato? Czy hałas, korki i miasto zawalone samochodami są już stanem, który musimy zaakceptować, nauczyć się z nim żyć?

Kolejny cichy pogrom

Trzmiel ziemny zapyla kwiat bzu. Park Karlikowski; czerwiec 2012 r.
Trzmiel ziemny zapyla kwiat bzu. Park Karlikowski; czerwiec 2012 r.

Wiele z miejsc w Sopocie, w których można było je spotkać jeszcze kilka, czy kilkanaście lat temu, diametralnie zmieniło swój wygląd i charakter. Wraz ze zmianami idącymi w duchu haseł „nowocześnie” i „ładnie”, zniknęli ich najmniejsi dotychczasowi mieszkańcy. Trzmiele, bo o nich mowa, to kolejne zwierzęta, którym grozi wymarcie. To ekologiczna katastrofa. Po tej zagładzie może nastąpić zaniknięcie wielu rodzimych gatunków roślin, które zapylają tylko pszczołowate z rodzaju Bombus.

Najpiękniejszy Widok

Jedyny sopocki rezerwat przyrody to miejsce doniosłe i wyjątkowe. Ogromne pnie powalonych w naturalny sposób drzew zalegają tu aż do momentu ponownego, całkowitego wejścia w obieg materii. Nikt ich nie zbiera, nie usuwa, nie „porządkuje”. Znajdująca się tuż obok „Zajęczego Wzgórza” Glinna Góra, ze swoją stromizną i potężną, jak na teren nizinny wyniosłością, stanowi z kolei wspaniały punkt widokowy na Zatokę Gdańską i skąpany w zieleni Sopot. Dla mnie oba te miejsca łączą się w jedno. W miejsce, w które pielgrzymowałem wielokrotnie po spokój i wyciszenie. W miejsce piękne i hipnotyczne, o każdej porze dnia i nocy, o każdej porze roku. W miejsce wręcz święte.

Ale jakie Monte Carlo…?

Słyszałem to porównanie niejednokrotnie. Świeży i rozegzaltowany urzędniczy narybek szafował nim nader ochoczo. „Już nikt nie kupi jednej herbaty na pięć osób, tylko zapłacą duży rachunek, w drogiej restauracji” – perorowała jedna z dziewczyn. Aby po chwili dokończyć swój wywód: „Sopot to faktycznie będzie takie polskie Monte Carlo”. Gryzłem się tylko w język. „Tak, jasne, Monte Carlo” – pomyślałem. Minęło wiele lat, a ja wciąż to pamiętam. Dlaczego? Czy coś z tego, o czym mówiła kiedyś młoda urzędniczka ziszcza się, czy coś jest na rzeczy? Po kolei.

Potok Karlikowski cz. I: „Do źródeł”

Korzystając z uroków tej pięknej pory roku, jaką jest wiosna, postanowiliśmy wybrać się na spacer wzdłuż Potoku Karlikowskiego, Doliną Świemirowską, do jego źródeł. Jako, że w większości swojego biegu rzeczka toczy swój nurt schowana w rurze pod ziemią, uznaliśmy, że wędrówkę rozpoczniemy tam, gdzie choć momentami będzie można popatrzeć na płynącą wodę. Wystartowaliśmy przy zbiorniku retencyjnym zlokalizowanym przy ul. Mikołaja Reja.

Czy historyczny budynek polskiej szkoły zostanie zniszczony?

Budynek przedwojennej polskiej szkoły już niedługo zostanie przebudowany w taki sposób, że będzie nie do rozpoznania. Niemal wszyscy lokatorzy zamieszkujący zlokalizowaną przy ul. Parkowej 18 nieruchomość już wyprowadzili się z budynku. Pozornie skromna kamienica jest jednak bardzo ważnym punktem na mapie Sopotu, gdyż to jej mury w okresie Wolnego Miasta Gdańska stanowiły ostoję polskości. Tymczasem powstaje tu kolejna apartamentowa „plomba”.